Zaczęło się niewinnie.
Ot, zwykły katar.
Łupanie w głowie.
A potem to już lawina gorączek.
Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to że w tym samym czasie Mężczyzna ma zabieg na 'kciuku nożnym' i z chodzeniem jest kiepsko.
Więc tak sobie umieramy jak dziadki w łóżku, obraz niemalże idealny jak w Charlie u Tima Burtona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz