Weterynaria.
Nie to nie jest mój kolejny genialny pomysł na życie. Nazwałabym to odpowiednią decyzją , którą postanowiłam oddać w ręce losu.
To co dzieje się w mojej głowie to rollercoaster decyzji. Trudnych decyzji. Nic nie dzieję się przypadkiem.
Tak samo jak nic dwa razy się nie zdarza, więc zamykam swoje ostatnie cztery lata za sobą i z mapą którą codziennie rysuję w swojej głowie i w swoim sercu ruszam w świat. Kiedyś trzeba przestać się bać. I już po prostu zapomnieć.
Gdzieś głęboko wierzę że marzenie i plan wypowiedziane na głos, powiedziane komuś innemu traci swoją moc.
Dlatego też zaczęłam siedzieć cicho.
Nigdy nie przestanę rysować, rysowanie to boski plan w moim życiu. Nie wiem jakiego Boga , ale wiem że talent jest cudem który każdy człowiek nosi w sobie.
Ja jebie, jak mi się tutaj zacukrowało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz