Dom.
Dwa pokoje.
Kuchnia.
Łazienka.
J.
B.
Kilka półek dla mnie.
Jest dobrze.
Chyba dzisiaj nie płakałam już.
Przerażam się trochę zakupami : proszki,płyny, jedzenie.
Proza.
Proza życia.
Ale jest fajnie.
Dalej nie jem, trochę śpię.
Jutro zrobię gołąbki.
Tak.
Lola ogarnia.
Trzymam się w ryzach.
Stwarzam pozory.
Mój mózg ugina się od obejrzanych gazetek promocyjnych.
Monetki dzyń dzyń!
L.
co z tym płaczem? czemu?
OdpowiedzUsuń