Dzisiaj:
Była Ruda na plotkach.
Powcinałyśmy nutelle prosto ze słoika.
I jakoś leci.
Fajnie jest.
Biorąc pod uwagę wiele aspektów o których nie chcę tu pisać to jest dobrze.
Rysuję.
Uczę się.
Już za tydzień zaczynam Jogę, zumbę.
Tak, to siłownia z full pakietem.
Jak szaleć to do końca.
Trzeba dbać o tyłek.
Whatever.
L.
ta nutella to tez element ćwiczen? Kobieto ogarnij się! Najpierw zrzuc z niego z 10 kg poźniej mozesz pisać o dbaniu:)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńDzięki za radę. Myślałam o pięciu kg . Ale widocznie mam tu obserwatora trenera i dietetyka.
A nutella była pyszna. Spaliłam ją potem razem z jakubem. Jakkolwiek to brzmi.
Uściski i całusy:)
Lola